Obserwatorzy

niedziela, 26 lutego 2017

Biały tygrys (1)

Dzień dobry :)

Nastąpił u mnie powrót do koralików.
Zastanawiałam się chwilę, na co tym razem mam ochotę, gdyż w domu miałam 2 zupełnie różne obrazki- damę na schodach w balowej sukni (a ja uwielbiam wszelkiego rodzaju suknie) i kolejnego dzikiego kota- białego tygrysa.
Padło na ten drugi obrazek, gdyż ma tylko 5 kolorów i bardzo widoczne oznaczenia na materiale, więc spokojnie mogę wyszywać wieczorem (a te są jeszcze długie) bez mozolnego wpatrywania się, czy aby na pewno przyszywam dobry koralik.
Tym razem materiał to atłas, z jednej strony bardziej go lubię, bo nitka sunie gładziutko, a z drugiej niestety bardziej się marszczy, pomimo iż pilnuję, aby koraliki przyszywać w miarę luźno.

W ogóle od kilku miesięcy udaje mi się regularnie co tydzień (prawie) publikować posty. To dla mnie wielki sukces, gdyż wcześniej nie było mnie tu długo:)
Nie wiem jak będzie za tydzień, bo w sobotę Mamcia moja ma urodziny i w ramach prezentu postanowiłam zabrać Ją na weekend do Londynu, na zwiedzanie i zakupy :)
Mama ciężko pracowała, aby nas wychować i niestety nie było jej stać na wycieczki zagraniczne, więc też nigdzie nie była. To będzie weekend pierwszych razów dla niej- lot samolotem, podróż za granicę, zwiedzanie Londynu i obie nie możemy się tego doczekać :)
Trzymajcie kciuki, aby nie padało :D

A teraz już zdjęcia obrazka:




niedziela, 19 lutego 2017

Szydełkowa bluzeczka (1)

Witajcie.

Po kilku tygodniach bez szydełka, znowu naszła mnie na niego ochota.
Na początku nie miałam pomysłów na co tym razem mam ochotę, ale obejrzawszy kilka filmików na youtube postanowiłam przetestować nieznaną mi wcześniej metodą.
Mowa tu o metodzie stopniowania splotów.
Pochodzi ona z książki Mary Jane Hall "Szydełko ubrania i dodatki" , natomiast ja poznałam tą metodę z filmiku na youtube użytkownika Szkoła Szydełkowania.
Technika jest szalenie prosta, gdyż bez dodawania i ujmowania oczek można wydziergać ciuszek z wcięciem w talii.
Moja pierwsza bluzeczka będzie jak najbardziej prosta, dokładnie taka jak ta pokazana w książce, lub ta z  filmiku, ale przy tej metodzie można pokombinować i ja już mam kilka innych pomysłów na letnia garderobę :)

A tak prezentuje się przód bluzeczki, wyraźnie widać wcięcie i falbankę u dołu. Wybrałam na nią malinowy cieniowany kordonek nowosolski :)




niedziela, 12 lutego 2017

Dziko, ale pięknie (4-ost.)

Dzień dobry:)

Mam nadzieję, że Wasz tydzień był równie kreatywny jak mój, ale dziś chciałam pokazać Wam nie to, co działo się u mnie w tym tygodniu, ale koralikowego lamparta, którego skończyłam kilka tygodni temu, co wiedzą te z Was, które podglądają mnie na FB:)

Niesamowicie mi się ten obrazek podoba, więc pora będzie poszukać do niego ramki i miejsca na ścianie:)
A tak prezentował się zaraz po odłożeniu igły :)





niedziela, 5 lutego 2017

Diamentowa Envy (4)

Witajcie Kochane :)

Dziś kolejna szybka odsłona Envy.
Serial, kubek z kawką i następny fragmencik powstał.
Oby dalej mi tak szło, to może do następnej zimy skończę:)

Miłego dnia :)




niedziela, 29 stycznia 2017

Kolorowo

Witajcie :)

Dziś będzie zupełnie coś innego, coś czego jeszcze u mnie na blogu nie było.
Być może wiele z Was stwierdzi, iż jest to mało kreatywne i zajmujące zajęcie, jednak mi pozwala się odprężyć, a to najważniejsze.
Nie zawsze mam czas, aby rozłożyć się z koralikami, czy diamentami, nie zawsze też jest ochota, aby coś dłubać szydełkiem, czy igłą i nitką, a jak już wspominałam siedzieć zupełnie bezczynnie nie potrafię.
Przeglądając różne blogi tematyczne, trafiłam na kolorowanki dla dorosłych. W pierwszej chwili zupełnie to do mnie nie przemawiało- no jak to ja stara będę się bawić kredkami, chyba nie bardzo wypada, chociaż w dzieciństwie bardzo uwielbiałam kolorować, bo do rysowania czy malowania się nie nadaję- totalne beztalencie ze mnie :)
Postanowiłam więc nabyć kolorowankę nie przedstawiającą zupełnie nic i zwyczajne kredki w liczbie 24 kolorów :)
Jak zaczęłam, to pierwszy obrazek pochłonął około 2 godzin z mojego życia.
Niby takie proste, łatwe i przyjemne, ale jak tu dobrać kolory, aby wszystko było spójne :D
Babcia oczywiście mnie wyśmiała, jak to robi prawie ze wszystkim czym się zajmuję, dopóki jej się coś nie spodoba, ale to nieważne, bo świetnie się bawię i odpoczywam, zwłaszcza teraz zimą, gdzie szarość za oknem (bo śnieg stopniał), ja mogę pobawić się kolorami.
Nie koloruję codziennie i też nie kilka obrazków na raz, gdyż jedno zajęcie mnie zwyczajnie nudzi, ale stwierdzam, że to fajna odskocznia od reszty robótek:)

Na pierwszym zdjęciu kolorowanka, z której pochodzą przedstawione obrazki, szkoda tylko, że obrazki znajdują się po dwóch stronach kartki, bo to wyklucza kolorowanie flamastrami, a jak robię pogrubione krawędzie, to tez niestety zaznaczają się one na stronie następnej.






niedziela, 22 stycznia 2017

Diamentowa Envy (3)

Witajcie:)

Ostatnio wszystko opornie mi idzie. Na nic nie mam ochoty, ani weny, ale jednak coś tam dłubię powoli, bo zupełnie bezczynnie siedzieć i wgapiać się w programy telewizyjne nie lubię.

I tak przykleiłam "kilka" kolejnych diamencików w Envy :)

Na zdjęciach ciężko uchwycić efekt całości, gdyż diamenciki się błyszczą niesamowicie :)




sobota, 14 stycznia 2017

Troszkę więcej

Witajcie:)

Jakiś czas temu kupiłam grafitową włóczkę na sweter.
Coś tam zaczęłam robić, później wszystko przeleżało około roku w szafie, i w końcu postanowiłam wyciągnąć i może nie dokończyć, ale coś stworzyć.
Sprułam więc wszystko i zaczęłam od nowa wzorem zaczerpniętym z jednej z poprzednich robótek, a mianowicie beretu. Stwierdziłam, że na tyle mi się podoba, iż zrobię nim sweter.
Wykończenie jedynie jest wymyślone przeze mnie.
Ile się naliczyłam, naprułam i nawkurzałam przy robótce to moje, ale efekt jest świetny jak dla mnie.
Trochę lepiej wygląda na wieszaku, niż na mnie, bo mogłam jednak zrobić nieco luźniejszy, ze względu na mój większy rozmiar, ale i tak nie jest źle:)